Lubawka to niewielkie miasteczko u podnóża Gór Kruczych, które kryje wyjątkową atrakcję – naturalną skocznię narciarską wkomponowaną w zbocze. To miejsce, gdzie historia sportu spotyka się z pięknem krajobrazu. Warto wybrać się na spacer łączący wizytę pod dawną skocznią z wejściem na taras widokowy Kruczej Skały.
Trasa i praktyczne wskazówki
Wędrówkę najlepiej rozpocząć w centrum Lubawki, ale samochód można zostawić na parkingu przy Stadionie Miejskim lub na placu za stadionem przy ul. Mickiewicza – w weekendy zwykle nie ma problemu z wolnym miejscem. Z okolic stadionu kierujemy się szlakiem zielonym i niebieskim w stronę rozdroża Pod Kruczą Skałą. Warto mieć mapę, ponieważ samo rozdroże nie jest oznakowane. Na miejscu skręcamy w lewo i polną drogą biegnącą u podnóża Kruczej Skały docieramy na polanę pod skocznią.
Historia skoczni
Skocznia powstała w 1924 roku, a gruz z wyrobiska wykorzystano do budowy pięciokilometrowego odcinka drogi z Lubawki do Chełmska Śląskiego. Pierwszy międzynarodowy konkurs rozegrano tu 18 stycznia 1926 roku w ramach zawodów o mistrzostwo powiatu kamiennogórskiego. Zwyciężył Norweg Blom Zeth, który został pierwszym rekordzistą obiektu. W kolejnych dekadach skocznia była modernizowana i gościła następne pokolenia zawodników. Jedną z ostatnich dużych imprez były zawody w skokach narciarskich podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w 2010 roku. 18 lutego 2010 roku Jakub Kot oddał skok na odległość 96 metrów, ustanawiając oficjalny rekord obiektu, który pozostaje niepobity do dziś. Na lubawskiej skoczni rywalizowali także m.in. bracia Jakub i Maciej Kotowie, Dawid Kubacki czy Aleksander Zniszczoł.
Wrażenia z wizyty
Dziś skoczkowie już tu nie rywalizują, ale obiekt nadal robi ogromne wrażenie. Można go obejrzeć z dołu, a następnie obejść leśną ścieżką, która pozwala dotrzeć w górne okolice i spojrzeć z innej perspektywy. Warto zaznaczyć, że skocznia jest nieczynna, a poruszanie się po jej stromych elementach może być niebezpieczne – wymaga szczególnej ostrożności. Wejście po kilkudziesięciu wysokich schodach biegnących wzdłuż zeskoku prowadzi do niewielkiego drewnianego tarasu, skąd doskonale widać konstrukcję obiektu: rozbieg, próg i zeskok. Dopiero z góry docenia się rozmiary całej budowli. Na wysokości belki startowej pojawia się cała gama emocji – od niepokoju po podziw dla skoczków. To zaledwie skocznia normalna o punkcie konstrukcyjnym K85, a widok z belki startowej dużej skoczni czy mamuciej musi być jeszcze bardziej zapierający dech.
Krucza Skała i widoki
Po odpoczynku na górze warto ruszyć dalej. Ścieżką powyżej skoczni kierujemy się na zachód, niebieskim szlakiem rowerowym docieramy do zielonego szlaku turystycznego, który prowadzi bezpośrednio na taras widokowy Kruczej Skały. Rozciąga się stamtąd przepiękna panorama: Szczepanowski Grzbiet, Zalew Bukówka, charakterystyczna Zadzierna, wzniesienia Bramy Lubawskiej, a w oddali Karkonosze z Grzbietem Lasockim i królującą nad krajobrazem Śnieżką. Po krótkim odpoczynku wracamy zielonym szlakiem do rozdroża Pod Kruczą Skałą, skąd niebieskim i zielonym szlakiem wracamy w okolice Stadionu Miejskiego, a następnie do centrum Lubawki.
Cała trasa liczy około 7,5 km, a czas przejścia to około 2,5–3 godziny z odpoczynkami. To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć aktywny wypoczynek z poznawaniem lokalnej historii. Lubawka naprawdę nie brakuje takich perełek – miejsc z pozoru zwyczajnych, które kryją niezwykłe opowieści. Wystarczy ruszyć na spacer i dać się im zaskoczyć.
Źródło: Lubawka Na Weekend
Fot. facebook.com

